22 października 2026
Rodzice wiedzą, co jedzą ich dzieci, ale nie zawsze przekłada się to na zdrową dietę
Niemal wszyscy rodzice twierdzą, że dobrze znają dietę swojego dziecka. Jednocześnie ta sama grupa przyznaje też, że coraz częściej to dziecko samo decyduje, co kupi w sklepiku czy automacie z przekąskami. Banki Żywności w ramach raportu “Nie Marnuj Jedzenia 2026”, którego partnerem jest Lidl Polska, sprawdziły, jak te dwa obrazy mają się do siebie – i co z tego wynika dla codziennego żywienia najmłodszych.
97,4% rodziców deklaruje, że zdecydowanie lub raczej wie, co ich dziecko je i pije w ciągu dnia. To wysoki wynik – ale obok niego stoi drugi, który każe na niego spojrzeć inaczej: 44,2% rodziców przyznaje, że ich dzieci regularnie samodzielnie kupują jedzenie lub napoje, na przykład w szkolnym sklepiku czy przy automacie.
Innymi słowy, prawie połowa dzieci sama decyduje o tym, co znajdzie się w ich diecie – bez rodzica obok. Wiedza dorosłego o tym, co dziecko zwykle je, nie pomoże wiele w momencie, gdy to dziecko stoi samo przy półce ze słodyczami. Potrzebne są tu raczej wykształcenie umiejętności samego dziecka, na przykład nawyku sięgania po lepsze opcje, nawet gdy nikt nie patrzy.
W diecie dzieci słodycze i słone przekąski pojawiają się częściej, niż mogłoby się wydawać. 18,8% rodziców przyznaje, że ich dziecko sięga po nie codziennie lub niemal codziennie. Kolejne 45,2% robi to kilka razy w tygodniu. Dla większości dzieci jest to więc nie okazjonalna przyjemność, tylko stały punkt dnia.
Wspólny stół wciąż jest ważny
Jest jednak coś, co działa dobrze. Ponad 65% rodziców spożywa z dzieckiem co najmniej jeden wspólny posiłek dziennie – codziennie lub niemal codziennie. Kolejne 27,3% robi to kilka razy w tygodniu.
To ważna liczba, bo wspólny posiłek to coś więcej niż jedzenie obok siebie. To moment, w którym rodzic może zapytać, co dziecku smakuje, opowiedzieć, dlaczego warzywa na talerzu mają znaczenie, albo po prostu zauważyć, że dziecko znowu nie tknęło śniadania. Trudno o taką rozmowę, kiedy każdy je osobno i w biegu.
Co z tego wynika
Wiedza rodzica o diecie dziecka to dobry punkt wyjścia, ale nie koniec problemu. Skoro dzieci coraz wcześniej samodzielnie kupują jedzenie, to one same – nie tylko rodzice – powinny umieć rozpoznać, co warto wybrać. A to wymaga rozmowy, czasu i dobrego przykładu płynącego ze strony dorosłych. Wspólny stół pozostaje w tym wszystkim najprostszym narzędziem, jakie mają rodzice pod ręką. I, jak pokazuje badanie, wciąż chętnie z niego korzystają.