1 czerwca 2026

Brzuch pełny, ale organizm głodny. Banki Żywności alarmują o „ukrytym głodzie” dzieci w Polsce

Transfery socjalne zmniejszyły skalę ubóstwa dzieci w Polsce, ale głód najmłodszych nie zniknął całkowicie. Zmienił postać na trudniejszą do dostrzeżenia i zwalczania. Coraz częściej brzuchy dzieci są pełne jedzenia najniższej jakości, więc ich organizmom brakuje podstawowych wartości odżywczych. Problem dotyka wielu dzieci, ale w najgorszej sytuacji są te z ubogich rodzin. Tak wynika z najnowszego raportu Banków Żywności „Ukryty Głód Dzieci”.

Pobierz raport

– W Polsce rośnie zjawisko „ukrytego głodu”, czyli niedożywienie jakościowe – mówi Beata Ciepła, Prezes Federacji Polskich Banków Żywności. – Dzieci jedzą wysokoprzetworzoną żywność, która jest tania, szybko je syci i zapycha, ale nie odżywia. Konsekwencje są dla nich bardzo poważne: to problemy zdrowotne, trudności w nauce, problemy w grupach rówieśniczych i pogarszający się stan psychiczny najmłodszych.

Niedożywienie dzieci ma dwie główne przyczyny. Pierwsza to ubóstwo rodziny, w której brakuje pieniędzy na jedzenie dla dziecka w odpowiedniej ilości i jakości. Druga to brak wiedzy i kompetencji dorosłych dotyczących tego, jak właściwie i zdrowo karmić dziecko.

– Niedożywienie jakościowe dużo trudniej dostrzec niż klasyczny głód, który znamy z przeszłości. I trudniej mu przeciwdziałać. Dlatego ten „ukryty głód” jest bardzo niebezpieczny – mówi dr Marta Czapnik-Jurak, współautorka raportu z Banków Żywności i Uniwersytetu Warszawskiego. – W najgorszej sytuacji są dzieci, u których występują obie przyczyny niedożywienia naraz – i ubóstwo, i niskie kompetencje żywieniowe opiekunów.

Głód, którego nie widać w statystykach

Z aktualnych danych GUS wynika, że w 2024 roku 5,4% dzieci w Polsce żyło poniżej progu skrajnego ubóstwa – to około 364 tysiące chłopców i dziewczynek. Choć dekadę wcześniej, w 2014 roku, odsetek ten wynosił 10,3%, a transfery socjalne zmniejszyły go niemal o połowę, problem nie zniknął. Statystycznie w niemal każdej szkolnej klasie jest dziś przynajmniej jedno dziecko zagrożone brakiem odpowiedniej żywności.

Skala problemu jest jednak szersza, a niedożywienie dotyka nie tylko dzieci z ubogich rodzin. Z badania ankietowego Banków Żywności przeprowadzonego wśród 954 uczniów klas 4–8 szkół podstawowych wynika, że 23,2% z nich nie ma ze sobą w szkole nic na drugie śniadanie. Ich codzienność żywieniowa to też coraz częściej głównie słodycze i słone przekąski. Napoje z cukrem są podstawowym źródłem nawodnienia dla 35% uczennic i uczniów. To więcej niż sama woda.

Po takie produkty rodziny sięgają, bo są tańsze i łatwo dostępne. – Wiele gospodarstw domowych ma zbyt mały budżet na dietę uznaną za minimalną lub społecznie akceptowalną – komentuje prof. Ryszard Szarfenberg, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Codzienne wybory między żywnością a innymi podstawowymi potrzebami są dziś dla wielu rodzin rzeczywistością.

Otyłość i niedożywienie idą w parze

To samo tanie, kaloryczne jedzenie, które ma zaspokoić głód przy ograniczonym budżecie, prowadzi do dwóch pozornie sprzecznych skutków naraz: nadwagi i niedożywienia. Polska znajduje się już w pierwszej dziesiątce państw Unii Europejskiej z najwyższym odsetkiem nadwagi i otyłości wśród ośmiolatków.

– Niedożywienie w okresie dzieciństwa skutkuje zaburzeniami rozwoju i dojrzewania narządów oraz układów – podkreśla w raporcie Banków Żywności prof. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, pediatra z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego Dzieci. – Dziecko może mieć prawidłową, a nawet nadmierną masę ciała, a mimo to jego narządy mogą działać nieprawidłowo.

Głód odbiera dzieciństwo

Przez niedożywienie jakościowe zagrożone jest nie tylko zdrowie fizyczne dzieci, ale także psychika. Niepewność związana z jedzeniem jest źródłem stresu, wstydu i obniżonej samooceny oraz problemów z nauką. Lęk przed wykluczeniem z grupy rówieśniczej uruchamia mechanizmy obronne: ukrywanie swojej sytuacji, wycofanie lub agresję.

– Głód w dzieciństwie to nie tylko brak jedzenia – to doświadczenie braku bezpieczeństwa – mówi prof. dr hab. Przemysław Bąbel, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Dziecko nie uczy się gorzej dlatego, że „nie chce”, ale dlatego, że jego zasoby są stale angażowane w radzenie sobie z brakiem.

Wstyd silniejszy niż głód

Z raportu wyłania się jeszcze jeden wniosek: dzieci i rodziny często wstydzą się korzystać z dostępnej pomocy żywnościowej. Boją się stygmatyzacji i odrzucenia. Wstyd potrafi być silniejszy niż głód i to on bywa największą barierą.

– W Polsce istnieje rozbudowany, publiczno-społeczny system pomocy żywnościowej. Ale potrzebujemy lepiej skoordynowanej pomocy dla dzieci, która poza przekazywaniem żywności uwzględni także budowanie kompetencji rodzin i zdrowych nawyków żywieniowych u dzieci, bez wstydu i stygmatyzacji – podkreśla Beata Ciepła. – Bo jeśli droga do sytości wiedzie przez upokorzenie, dziecko z niej nie skorzysta. I pozostanie głodne.

Najważniejsze liczby z badania nawyków żywieniowych

(badanie ankietowe Banków Żywności, autodeklaracje 954 uczniów klas 4–8 z 10 szkół podstawowych z 5 województw, zrealizowane w 2026 r.)

  • Prawie co czwarte dziecko (23,2%) nie ma ze sobą w szkole nic na drugie śniadanie.
  • Słodzone napoje są podstawowym źródłem nawodnienia dla 35% dzieci – to więcej niż sama woda (21,5%). Po energetyki, mimo zakazu sprzedawania ich nieletnim, sięga 3,7% ankietowanych.
  • 15,3% dzieci bywa głodnych często (14,4%) lub zawsze (0,9%) w domu, w drodze do szkoły lub w szkole.
  • Tylko 30,5% dzieci po posiłku zawsze czuje się syte. Sytości nie czuje 12,3% badanych (10,4% rzadko, 1,9% nigdy).
  • Przekąski zastępują posiłki: 36,2% dzieci wskazuje, że najczęściej ma w szkole „coś słodkiego” (drożdżówkę, batonik, czekoladę), a 7,4% – „coś słonego” (np. chipsy). Co najmniej dwa razy w tygodniu po takie przekąski sięga 13,9%, w tym 2,1% codziennie.
  • Obiad dostępny nie znaczy obiad zjedzony: choć 81,9% dzieci deklaruje codzienny dostęp do obiadu, 2% uczniów je go nie częściej niż raz w tygodniu lub wcale.
  • 73% dzieci zauważa, że ich rówieśnicy dzielą się jedzeniem (33,5% często, 39,4% czasem) – niekiedy z ciekawości, ale czasem dlatego, że ktoś w klasie nie ma nic do jedzenia.

O Bankach Żywności

Banki Żywności to istniejąca od prawie 30 lat największa w Polsce sieć organizacji charytatywnych pomagających żywnością osobom ubogim. Tworzy ją 31 regionalnych Banków Żywności, które przekazują osobom potrzebującym za darmo jedzenie przez około 3 tysiące punktów wydawania żywności. Można w nich dostać paczki z jedzeniem lub gotowe posiłki.

Raport „Ukryty Głód Dzieci” powstał w ramach projektu „Think Food Tank Banków Żywności”, sfinansowanego ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018–2030.

22 października 2026

Rodzice wiedzą, co jedzą ich dzieci, ale nie zawsze przekłada się to na zdrową dietę

Niemal wszyscy rodzice twierdzą, że dobrze znają dietę swojego dziecka. Jednocześnie ta sama grupa przyznaje też, że coraz częściej to dziecko samo decyduje, co kupi w sklepiku czy automacie z przekąskami. Banki... czytaj dalej

21 października 2026

Śląski Bank Żywności wyróżniony w konkursie „Marka Śląskie”

Śląski Bank Żywności otrzymał wyróżnienie w XVII edycji konkursu „Marka Śląskie”, w kategorii Organizacje Pozarządowe, podczas 32. Gali Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej w Gliwicach. „Marka... czytaj dalej

Zobacz wszystkie aktualności

Ustawienia dostępności